Proces ładowania jest kontrolowany przez DepotFinity oprogramowanie, które zarządza procesem ładowania całego magazynu. Na przykład oprogramowanie może służyć do określenia, ile kilowatów powinien być naładowany każdy pojazd. Autobusy, które wyjeżdżają z zajezdni wcześnie rano na długie podróże, mają pierwszeństwo, aby były w pełni naładowane rano. Oczywiście system monitoruje również, aby upewnić się, że całkowita pojemność linii energetycznej nie jest przekroczona podczas ładowania wielu pojazdów.
Siemens ma również wiele do zaoferowania w przypadku publicznych opłat w ruchu ciężarowym - zwłaszcza w przypadku nowych FLEX CHARGE.
Do tej pory kompaktowe ładowarki firmy Siemens dostarczały do 400 kilowatów mocy ładowania. Ale czasami kierowcy ciężarówek szczególnie się spieszą - ponieważ kiedy czas jest pieniędzmi, liczy się każda minuta. Nowe ładowarki o mocy 1,68 megawata zauważalnie przyspieszą proces ładowania.
Dzięki swojej wiedzy w zakresie zarządzania energią Siemens zapewnia optymalne wykorzystanie istniejącego połączenia sieciowego i uniknięcie obciążeń szczytowych, najlepiej w połączeniu z energią odnawialną, takimi jak systemy fotowoltaiczne w Janssen. Jednak tam, gdzie nie ma wystarczającego połączenia sieciowego — na przykład w przypadku ładowania megawatowego — nawet najlepszy system zarządzania energią naturalnie osiąga swoje granice.
Kierowcy Nanno Janssen bardzo dobrze radzą sobie z ładowarkami. Elektryczne ciężarówki na podwórku Nanno Janssen mają zasięg do 600 kilometrów. Ponieważ kierowcy i tak muszą robić 45-minutowe przerwy po czterech i pół godzinie - tj. około 360 kilometrów - zwykle wystarcza to czas na wystarczające naładowanie akumulatora przy normalnych ładowarkach do następnej przepisanej przerwy. Są też entuzjastycznie nastawieni do jazdy ciężarówkami elektrycznymi. W porównaniu do ich odpowiedników z silnikiem wysokoprężnym, pojazdy elektryczne są cichsze, bardziej przyjazne dla klimatu i oferują przyjemniejsze wrażenia z jazdy z lepszym przyspieszeniem. I mają jeszcze jedną korzyść: według rodzin kierowców wracają do domu trochę bardziej zrelaksowani po długich podróżach z cichymi „elektrycznymi brzęczykami”.